Pomnik, który połączył Piłę z Bydgoszczą

03.01.2018

 

#piła   #bydgoszcz   #pomnik   #fryderyk ii   #król   #prusy   #historia   

Bydgoszcz od Piły dzieli w prostej linii około 85 kilometrów. Jest ona najbliżej położonym dużym miastem, z którym Piła wbrew pozorom była mocno związana zarówno w czasach historycznych, jak i nadal jest we współczesnych. Za przykład niech posłużą pilscy artyści związani z lokalnym BWA, spośród których wielu jest absolwentami bydgoskiego liceum plastycznego.

Obecnie Piła i Bydgoszcz umiejscowione są w oddzielnych województwach, nie zawsze tak jednak było, bowiem oba miasta wchodziły w czasach pruskich (1775-1807) w skład Obwodu Nadnoteckiego (niem. Netzedistrikt). Były więc powiązane nie tylko administracyjnie, ale również ekonomicznie i kulturalnie. Ba, pierwsze połączenie kolejowe Piła zyskała właśnie z Bydgoszczą oraz Krzyżem (w 1851 roku).

Istniało zatem i istnieje nadal wiele spoiw łączących oba ośrodki miejskie. Ciekawostką jest, iż jednym z takich łączników był… pomnik, który zdobił oba miasta. Niestety, z powodu zawieruchy politycznej związanej z odzyskaniem przez Polskę niepodległości oraz II wojny światowej nie możemy go obecnie podziwiać ani w Pile, ani w Bydgoszczy. Mowa tu o pomniku postaci kontrowersyjnej z polskiego punktu widzenia – króla pruskiego Fryderyka II Wielkiego. Kontrowersyjnej, gdyż był to władca, któremu bardzo zależało na rozbiorach Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Zupełnie inaczej postać Fryderyka prezentowała się w oczach niemieckich mieszczan stanowiących w czasach pruskich znaczący odsetek mieszkańców Bydgoszczy. Za jego czasów Prusy stały się jedną z potęg gospodarczych Europy, przez co wiele miast (w tym również Bydgoszcz) przeżywało rozkwit. Nic dziwnego zatem, że ówcześni niemieckojęzyczni bydgoszczanie doprowadzili do odsłonięcia wizerunku władcy 31 maja 1862 roku na Starym Rynku (przemianowanym z tej okazji na Friedrichplaz czyli Plac Fryderyka). Autorem posągu był artysta-przyrodnik dr Eduard Ludwig Uhlenhuth, zaś jego odlew wykonała berlińska firma Gladenbeck. Uroczystość odsłonięcia pomnika była bardzo huczna, swoją obecnością zaszczycił ją ówczesny następca tronu pruskiego Fryderyk Wilhelm z małżonką Wiktorią.

Pomnik w oczach mieszkańców był wizerunkiem swojskim, nie posiadającym w sobie patetyzmu i nacjonalistycznej symboliki. Fryderyk przedstawiony był w sposób realistyczny już jako starszy pan wsparty o lasce i trzymający w lewej dłoni zwój papieru (prawdopodobnie z planem kanału bydgoskiego). Ukazano go zatem jako doświadczonego i rozsądnego gospodarza, co bezpośrednio wiążę się z pracami króla nad odbudową kraju po wojnie z Austrią. Pomnik stał się integralną częścią ówczesnego krajobrazu miejskiego, a mieszkańcy określali go mianem „Alte Fritz” („Stary Fryc”). Fryderyk II funkcjonował na bydgoskim Starym Rynku do 1919 roku, kiedy to miasto powróciło do Polski. W tym momencie zaczyna się jego podróż do niedalekiego, jeszcze niemieckiego Schneidemühl, które stało się w 1922 roku stolicą nowo utworzonej Marchii Granicznej Poznańsko- Zachodniopruskiej (niem. Grenzmark Posen-Westpreussen).

Była to podróż potajemna, a sam pomnik ukrywano w pilskich magazynach aż cztery lata, tamtejsza rada miejska odważyła się go odsłonić dopiero 1 czerwca 1923. „Stary Fryc” został umieszczony przy drewnianym moście na Gwdzie koło kościoła katolickiego św. Janów (na którego miejscu obecnie stoi Hotel Gromada). Ciekawostką jest fakt, iż Fryderyka ustawiono tak, aby patrzył na wschód, w stronę Bydgoszczy, na cokole zaś wyryto następującą inskrypcję: „Geborgen aus entrissenen Landen, wiedererrichtet in Schneidemühl am 1. Juni 1923”; co możemy tłumaczyć jako: „Ocalony z wydartej ziemi, na nowo wzniesiony w Pile 1 czerwca 1923 roku.”.

Król pruski powrócił na bydgoski rynek niedługo po przejęciu miasta przez wojska niemieckie w ramach Kampanii Wrześniowej. Ponowne odsłonięcie nastąpiło w symbolicznej dla nazistowskich Niemców dacie – 20 kwietnia 1941, w dniu urodzin Adolfa Hitlera. Nie stał on tam już jednak tak długo, jak za pierwszym razem. Już w styczniu 1945 roku pomnik został zdemontowany i przetopiony.

Michał Bonk, archeolog, mieszkaniec Piły
 


 

To może Cię także zainteresować:
WOŚP: Rejs z prezydentem Głowskim
Zabytkowe organy będą wyremontowane!
WOŚP: Stokłosa zatrudnił Komarowskiego

NASTĘPNE >

 

 

red. | źródło: Michał Bonk; zdjęcia: fotopolska.eu

1  /  4